Od 19 listopada br weszły w życie nowe przepisy pozwalające strażnikom miejskim karać mandatami karnymi osoby handlujące w miejscach niedozwolonych. Brak stosownego rozporządzenia uniemożliwia jednak wykonywanie tego zadania.
- W przeciwieństwie do wielkich miast (Warszawa, Wrocław) w Dąbrowie Górniczej problem nielegalnego handlu właściwie nie istnieje. U nas pojawia się najwyżej w rejonie dużego targowiska na Plantach harcmistrza Piotrowskiego. Problem rozwiązywany jest jednak otrzymywaniem przez handlujących czasowej zgody prezydenta miasta na handel. A dzieje się tak w okolicach świąt czy wszystkich świętych – mówi Tomasz Grabiwoda, z-ca komendanta dąbrowskiej Straży Miejskiej.
Wchodzące właśnie w życie przepisy poszerzają kompetencje Straży Miejskiej, umożliwiając jej karanie nielegalnie handlujących mandatami, a nawet konfiskując im towar. Nowy zapis w kodeksie wykroczeń na razie tylko teoretycznie poszerza kompetencje strażników, gdyż póki co, nowych przepisów egzekwować się nie da. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji „zapomniało” bowiem o podpisaniu rozporządzenia, co w praktyce uniemożliwia stosowanie takich kar. Szef MSW Jacek Cichocki zrobił to dopiero wczoraj, tyle że jego podpis sprawy nie załatwia. Nowy dokument będzie musiał być jeszcze podpisany przez nowego szefa resortu sprawiedliwości, Jarosława Gowina. Przepis wejdzie w życie 7 dni po opublikowaniu go w Dzienniku Ustaw.



